W sobotę członkowie organizacji Green Peace wraz z Komitetem Badań Morza Polskiej Akademii Nauk dokonali badania dna Bałtyku w Zatoce Gdańskiej, przy Kępie Redłowskiej. Badany obszar morskiego dna jest terenem proponowanym pod przyszły rezerwat przyrody.
Nurkowie wykonali zdjęcia wybranego terenu. Teraz zostaną one przekazane Panstwowej Akademii Nauk, a ta na ich podstawie przygotuje stosowne opracowanie niezbędne do utworzenia rezerwatu morskiego.
O utworzenie rezerwatu naukowcy i organizacja Green Peace zabiegają od 2009 roku. A gdzie dokładnie miałby powstać rezerwat? Teren planowany pod rezerwat to podwójne głazowisko u stóp istniejącego już rezerwatu Kępa Redłowska. To swoista „perełka” Zatoki Gdańskiej- znajdziemy tu rzadkie i zagrożone gatunki zarówno flory, jak i fauny. Bałtycki konik morski, czy zostera morska to tylko jedne z przykładów przedstawicieli rzadkich na dnie Bałtyku gatunków. Problemem jest ustawa o ochronie przyrody, która nie wskazuje instytucji władnych do utworzenia takiego rezerwatu.