A konkretnie chodzi o prędkość, jaką kierowcy rozwijają na autostradzie A1. Szeroka, prosta jezdnia zachęca kierowców do mocniejszego wciśnięcia pedału gazu. Wielu chce też wykorzystać okazję i na autostradzie sprawdzić możliwości swojego auta.
Niestety, brawura często kończy się tragicznie. W samym czerwcu i lipcu doszło do trzech śmiertelnych wypadków podczas gdy w poprzednich dwóch latach na autostradzie zginęła jedna osoba. Dużo więcej jest też kolizji.
Jak wykazały badania, średnio co trzeci kierowca przekracza dozwolone 130 km/h. Policja walczy z piratami drogowymi, jednak nie może być wszędzie. Już wzmocniono patrole policyjne na autostradzie, funkcjonariusze poruszają się też nieoznakowanymi radiowozami.
Być może niedługo batem na kierowców łamiących przepisy będą … bramki poboru opłat. Na podstawie czasu jaki upłynął od wydania biletu uprawniającego do przejazdu do momentu wyjazdu z autostrady będzie można stwierdzić, czy kierowca przekroczył dozwoloną prędkość.
O każdym przypadku naruszenia przepisów będzie informowana policja. Na takiej podstawie nie można jednak wystawić mandatu, gdyż bramki nie posiadają wymaganej do tego legalizacji. Policja może potraktować taki wybryk jako zdarzenie drogowe i udzielić stosownego pouczenia.
mądrze – tylko już widze jakie problemy prawne z tym będą związane.