Od porażki rozpoczęły sezon Euroligi koszykarki Lotosu. Grające w grupie B gdynianki uległy we własnej hali węgierskim MKB Euroleasing Sopron 67:82 (20:28, 13:19, 15:13, 19:22).
Koszykarki Lotosu mogą mieć w tym sezonie duże problemy żeby wyjść z grupy. Gdynianki wyraźnie przegrały z węgierskim MKB Euroleasing, który wydawał się być w zasięgu możliwości mistrzyń Polski. Tymczasem poza wyrównanym początkiem, cały mecz toczył się pod dyktando gości.
Gdynianki miały problemy z wyprowadzeniem piłki z własnej połowy, pudłowały też spod samego kosza i dwa razy popełniły błąd kroków. W sumie do przerwy zanotowały aż 15 strat. A rywalki systematycznie powiększały przewagę.
Wynik do przerwy rzutem za 3 punkty ustaliła Jekaterina Abramzon, ale nie tylko różnica 14 punktów na rzecz drużyny z Sopronu kiepsko wróżyła gdyniankom przed drugą połową. Cztery faule miała bowiem na koncie Monica Wright, która była w tym momencie drugą najskuteczniejszą zawodniczką swojego zespołu.
I na początku trzeciej kwarty Amerykanka popełniła piąte przewinienie. W dodatku po trafieniu Holt przyjezdne prowadziły w 23. minucie 51:33. Gdynianki stać było na jeszcze jeden zryw. W 27. minucie po rzucie za trzy Sandory Irvin i dwóch osobistych Bjelicy Lotos przegrywał jedynie 45:53.
Na tym zakończyła się dobra passa gospodyń. W 30. minucie po trójce McCoughtry, która grała przez prawie pół meczu z czterema faulami, Euroleasing wygrywał 60:47.
W ostatniej kwarcie obaj trenerzy dali pograć zawodniczkom rezerwowym.
/ax/ na podst PAPu, Onet.pl , Radio Gdansk fot. Michał Fludra / Agencja p3c.pl