Był poszukiwany listem gończym, wydanym przez słupski sąd, za jazdę samochodem w stanie nietrzeźwości.
Mężczyzna przyleciał samolotem rejsowym z Lubeki i został wyprowadzony z pokładu przez funkcjonariuszy.
Kapitan samolotu poprosił ich o interwencję, bo pasażer, będąc pod wpływem alkoholu, nie stosował się do poleceń personelu pokładowego, odmawiając zapięcia pasów bezpieczeństwa. Miał być też niegrzeczny, a nawet wulgarny w stosunku do załogi.
Podczas jego legitymowania wyszło na jaw, że Sąd Rejonowy w Słupsku rozesłał za nim list gończy.
Takim sposobem, jakby na własne życzenie, z lotniska trafił do aresztu.