Candy Dulfer na zakończenie Ladies’ Jazz Festival

Dziesiąta, jubileuszowa edycja Ladies’ Jazz Festival zakończy się naprawdę mocnym akcentem. Choć w przypadku Candy Dulfer trafniej jest napisać filigranowym, delikatnym, świeżym i radosnym. W sobotę 31 lipca Holenderka na zakończenie jedynego w Europie festiwalu dam jazzu, wystąpi w Teatrze Muzycznym w Gdyni. Początek koncertu o godz. 20.00.

Pochodząca z Holandii artystka, w Gdyni rozpocznie Europejską trasę koncertową. To znacznie ułatwiło organizatorom jej zaproszenie. Koszty w przypadku pojedynczego, indywidualnego występu byłyby znacznie wyższe. Na co może liczyć publiczność? Na gorące show, muzyczną fetę podczas której Dulfer zagra nie tylko na saksofonie, ale także zaśpiewa.

Co ciekawe, kariera i postawa współautorki hitu Lilly Was Here przez lata inspiruje inne kobiety. Wiele przyznaje, że to dzięki Candy Dulfer zaczęły grać na tak męskim instrumencie jak saksofon, czy też innych instrumentach. Osobiście znam kilka takich artystek. Po obejrzeniu jej występu ich myśli szły w jedną stronę – ‘Skoro ta filigranowa blondyneczka może, to czemu mnie nie miałoby się udać, to dlaczego ja nie mogłabym?’. To zmiana powiedziałbym, że wręcz mentalności wśród kobiet – mówi Maciej Farski, organizator imprezy.

Zanim jednak Candy pojawi się na scenie muzycznego warto przypomnieć, co się działo do tej pory na tegorocznym Ladies’ Jazz Festival. Na otwarcie imprezy po raz pierwszy z własnym kwartetem wystąpiła Mika Urbaniak, Kinga Pruś z zespołem dali niezapomniany festiwalowy koncert, po raz pierwszy w historii imprezy w przestrzeni publicznej Gdyni. Później było już tylko goręcej, a niektórzy dziennikarze muzyczni twierdzą, że recital Dianne Reeves był najlepszym z jej dotychczasowych występów w Polsce. Na pewno niezapomnianym momentem tego wieczoru był hołd artystki złożony Urszuli Dudziak oraz wspólny występ obu dam jazzu na finał koncertu.