Niemiecko – francuski finał trzeciego LOTOS Polish Open 2015

Za sprawą trudnych warunków pogodowych runda finałowa najważniejszego turnieju golfowego w Polsce pełna była wyzwań i zwrotów akcji. Zwycięzcą tegorocznego LOTOS Polish Open 2015 został Martin Keskari. Wysokie wyniki osiągnęli także David Antonelli i Stephan Gross, którzy zajęli drugie miejsce ex aequo.

Kolejna edycja LOTOS Polish Open 2015 dobiegła końca. Fani golfa nie mogą być zawiedzeni – były to trzy dni pełne sportowej rywalizacji i emocji na najwyższym poziomie przy bardzo wymagających warunkach pogodowych. W tegorocznym finale walczyło 43 zawodników, w tym jeden amator – Mateusz Gradecki. Silny wiatr niejednokrotnie krzyżował plany golfistów, o czym świadczą słabsze wyniki podczas rundy finałowej w odniesieniu do poprzednich dni. Z tego powodu każde kolejne uderzenie było na wagę złota, a losy zwycięstwa rozstrzygnęły się na ostatnim dołku.

Klimat mamy taki sam jak w Szkocji, deszcz też. Atmosferę równie wspaniałą, a może lepszą, no i nadzwyczajnie przygotowane pole. Mamy też sportowców, którzy rosną dosłownie z dnia na dzień i z tego miejsca chciałbym im bardzo serdecznie pogratulować. Mam nadzieję, że LOTOS Polish Open może nie za kilka, ale kilkanaście lat będzie jak największe imprezy golfowe na świecie, a wśród zwycięzców znajdą się Polacy – podsumował Andrzej Person, honorowy Prezes Polskiego Związku Golfa, senator RP.

Choć walka była wyrównana, najlepszy wynik udało się osiągnąć reprezentantowi Niemiec – Martinowi Keskari. W ostatniej rundzie wykonał on 71 uderzeń, czyli jeden poniżej par. Dla całej rozgrywki kluczowy był 18 dołek, do którego stawkę otwierał Stephan Gross – lider po dwóch pierwszych dniach. Jego piłeczka wylądowała tuż przy kamieniu uniemożliwiając bezpośrednie uderzenie, przez co musiał przenieść ją w lepsze miejsce. Kosztowało go to utratę jednego punktu, który zapewniłby remis i dogrywkę o zwycięstwo.

Kluczem do wygranej przy tej trudnej, wietrznej pogodzie była gra długa , która dzisiaj bardzo dobrze mi wychodziła. Bardzo wymagające i szybkie green’y były dla nas sporym wyzwaniem i krzyżowały plany wielu graczy. Turniej był wspaniały i na pewno na długo zostanie w mojej pamięci. Pole Sierra Golf Club jest świetnie przygotowane i spełnia najwyższe europejskie standardy, przez co może gościć turnieje najwyższej, światowej klasy – skomentował Martin Keskari.

Zasłużone drugie miejsce zajęli ex aequo Francuz – David Antonelli oraz Niemiec – Stephen Gross. Pierwszy pokonał pole w 71 uderzeniach, drugi w 73. W obu przypadkach kluczowe były wyniki z poprzednich rund. Antonelli w poniedziałkowej rozgrywce pobił rekord pola i tym samym zapewnił sobie prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Drugiego dnia nie grał już tak dobrze i jego pozycja znacznie spadła, jednak to właśnie wtedy Stephan Gross dał popis swoich golfowych umiejętności i zakończył dzień na pozycji lidera.

W finale mieliśmy okazję podziwiać trzech reprezentantów Polski – Iana Ashendena, Mateusza Gradeckiego i Mateusza Jędrzejczyka oraz Petera Bronsona – Amerykanina żyjącego w Polsce od wielu lat, który zagrał w turnieju dzięki dzikiej karcie przyznanej przez PGA Polska. Od samego początku turnieju najlepiej radził sobie Ian Ashenden z Kraków Valley G&CC – wyniki z pierwszej i drugiej rundy zapewniły mu miejsce w pierwszej dziesiątce rundy finałowej. W środowej potyczce radził sobie jednak nieco gorzej i zakończył rywalizację na 28. pozycji. Mateusza Gradeckiego – drugiego z biało-czerwonych, który przeszedł cut’a, zdecydowanie pokonał siódmy, podobno najtrudniejszy dołek na polu. W rundzie finałowej wykonał 77 uderzeń, co dało mu 31. miejsce w klasyfikacji generalnej. Mateusz Jędrzejczyk zakończył turniej jako 40., a Peter Bronson – 42.